piątek, 21 marca 2014
Cześć. Dzisiaj w końcu coś napiszę... No nie bd zaczynać wszystkiego od nowa powiem tylko jak się czuję i dlaczego + coś tam dodam. No więc.,, Dzisiaj Grzesiek, Kacper i drugi Kacper no mieliśmy się spotkać a i była też Justyna, no i my potem pojechałyśmy do Kingi to znaczy rowerami sb jeździłyśmy. No i poszłyśmy do sklepu Kinga coś tam kupiła itp. siedzimy i ja się walnęłam o taki stół i do teraz mnie strasznie boli kolano mam je zdarte no ale szczegół. No i moja mama nic o tym nie wiedziała więc chciałam wracać i Justyna została i to mnie boli , że przed chwilą się z nią pogodziła i już Kinga jest ode mnie ważniejsza no i dojechałam do domu i the end. Siedzę teraz i piszę.. Justyna próbuje się pogodzić ze mną ale ja nie chcę wybrała ją nie mnie. Wolała z nią zostać i pogadać o mnie ( poobgadywać mnie jaka ja jestem głupia itd.) Trudno nie mam przyjaciół wole nie mieć niż mieć fałszywych i takich na których nie mogę polegać :( Pa kochani <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz